Zapraszam na pierwszych w tym roku łączonych ulubieńców stycznia i lutego💜
Ulubieńców podzieliłam na dwie grupy: pielęgnacja i kolorówka, zacznijmy od kosmetyków kolorowych.
1. Catrice Liquid Camouflage w odcieniu 010 Porcellain. Jest to moje drugie opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona! Patrząc na to, jak ciężko go dostać to większość z Was też go bardzo lubi. Jest to płynny korektor o wysokim poziomie krycia, niezwykle trwały. Doskonale kryje cienie pod oczami. Stosuję go codziennie pod oczy i na powieki jako baza pod cienie również sprawdza się doskonale.
2. Wibo Ecstasy Blusher nr.1 - chyba najbardziej pożądany odcień różu tej marki, w końcu udało mi się go dostać. Przepiękny różano miedziany kolor, bardzo dobrze napigmentowany. Po nałożeniu na policzki pięknie się mieni, skóra wygląda świeżo i promiennie. Podobno jest to tani odpowiednik kultowego różu marki NARS. Opakowanie czarne, plastikowe z lusterkiem w środku. Zdecydowanie polecam jeśli macie możliwość go kupić :)
4. W7, Honolulu Bronzer - zaciekawiona recenzję z YouTube postanowiłam sama przetestować ten przepięknie zapakowany bronzer i to był strzał w 10 ;) W opakowaniu znajdziemy dodatkowo pędzelek do konturowania i 6g kosmetyku. Bronzer jest bardzo dobrze napigmentowany, matowy, łatwo go rozprowadzić i rozcierać. Nie tworzy plam i spokojnie utrzymuje się cały dzień. Wydaje mi się, że stacjonarnie nie jest dostępny, natomiast ja zamówiłam go na stronie drogerii internetowej ezebra : [klik] 👈
4. Charm Rose Intense marki Thomas Sabo to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Charm Rose Intense został wydany w 2013 roku. Przepiękny, bardzo kobiecy i uwodzicielski zapach. Nutami głowy są mandarynka, biała brzoskwinia i frezja; nutami serca są czarna róża, piwonia, ylang-ylang, białe kwiaty, mleko kokosowe, lilia, plumeria i jaśmin; nutami bazy są drzewo różane, paczula, ambra i wanilia.
Teraz przejdziemy do pielęgnacyjnych faworytów ostatnich dwóch miesięcy:
5. Bania Agafii- witaminowa, fitoaktywna maska do twarzy. Świetnie sprawdza się w sezonie jesienno - zimowym, kiedy moja skóra jest bardzo przesuszona i wrażliwa, szybko się czerwieni i podrażnia. Maseczka wspaniale łagodzi podrażnienia, dogłębnie nawilża i odżywia skórę. Składa się w 100% z naturalnych składników.
6. Mixa, kremowy żel do mycia twarzy - kremowa konsystencja, dobrze się rozprowadza i pieni. Delikatnie oczyszcza skórę. Producent obiecuje , że produkt ma łagodzić podrażnienia i uczucie pieczenia, lecz tak oczywiście nie jest. Nie oczekiwałam oczywiście od tego kosmetyku aby działał łagodząco, lecz aby delikatnie oczyszczał i nie przesuszał zbyt mocno skóry i tak właśnie działa. W składzie znajdziemy dodatkowo olejek ze słodkich migdałów. Polecam jeśli macie bardzo suchą skórę, bo ten żel nie oczyszcza zbyt agresywnie i nie przesusza.
7.Ava, maska peelingująco - nawilżająca 2 w 1 - kosmetyk z serii Hydro Laser uratował moją skórę kiedy była strasznie przesuszona. Zawiera papainę czyli enzym złuszczający martwe komórki, dzięki czemu skóra była bardzo ładnie wygładzona i glinkę różową która łagodziła podrażnienia zwłaszcza w obrębie skrzydełek nosa i policzków. Producent zaleca nakładać maskę na 15 minut po czym ją zmyć, ja nakładałam grubszą warstwę na całą noc i rano moja skóra była zregenerowana i gotowa na makijaż. Postaram się przygotować oddzielną, bardziej wyczerpującą recenzję na temat tego kosmetyku.
8. Alverde, intensive repair - na temat tego kremu napisałam oddzielną recenzję, na którą serdecznie Was zapraszam : [klik] 👈👩
9. EOS, krem do rąk - składający się w 90% ze składników naturalnych: masła shea, ekstraktów z owsa, aloesu. Szybko się wchłania, pozostawiając dłonie gładkie i nawilżone. Krem hipoalergiczny, bez parabenów i glutenu. Opakowanie bardzo poręczne, kobiece i cukierkowe :) idealne do torebki.
10. Body Club, Lip Balm - balsam ochronny do ust o słodkim malinowym zapachu. Nawilża i chroni usta przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Dzięki bogatej formule która zawiera m.in.: masło Shea, olej jojoba, skwalan, ekstrakt z owoców maliny i witaminę E, usta są odżywione, wygładzone i aksamitnie gładkie. Opakowanie tak jak w przypadku kremu EOS bardzo cukierkowe, cieszące oko :)
12.Palmer's nawilżający balsam do ciała z olejkiem kokosowym - świetny balsam na zimę! Treściwa formuła która szybko się wchłania. Ma bardzo dobry skład i przepiękny kokosowy zapach, który utrzymuje się długo na skórze. Jest to moje odkrycie z tego względu, że zmagałam się z bardzo przesuszoną skórą a balsam ten nawilżył ją i odżywił. Aktualnie możecie dostać ten kosmetyk w Rossmannie w cenie promocyjnej.
I to wszyscy ulubieńcy minionych miesięcy :) Dajcie znać, jeśli używaliście któryś z powyższych kosmetyków i jak się u Was sprawdziły :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz